
TEMAT: Sezon Festiwalowy trwa!!!
Właśnie jesteśmy w trakcie festiwalowych wojaży. Do tej pory daliśmy występy na Rybnik Blues Festiwal, Las Woda Blues, Spring Blues Night, Blues Na Świecie, Olsztyńskich Nocach Bluesowych, Suwałki Blues Festiwal, Blues Express Festiwal. Jak sami widzicie mamy sporo pracy bo oprócz tych imprez gramy jeszcze koncerty plenerowe oraz klubowe. Stąd dłuższy czas nie pojawiały się newsy na naszej stronce. Teraz postaramy się zdać relację z poszczególnych koncertów.
Rybnik blues Festiwal był drugim wypadem ZF do bluesowej kolebki naszego kraju czyli na Śląsk. Po drodze zaliczyliśmy bardzo sympatyczny koncert w Katowickim klubie Old Timer Garage - pozdrowienia dla ekipy. Festiwal w Rybniku organizują koledzy z zespołu Mr. Blues i trzeba przyznać, że jest bardzo dobrą pod względem organizacyjnym imprezą. Publiczność dopisała wypełniając salę koncertową po brzegi. Gwiazdą był tam Poul Lamb & The King Snakes, kóry dał świetny, pełen energii występ, a swoją grą na harmonijce oczarował publikę. My także możemy się pochwalić bardzo dobrym przyjęciem przez rybnicką widownię. Ludzie bardzo żywiołowo i spontanicznie reagowali na nasze utwory śpiewając, klaszcząc, a nawet tańcząc w rytm naszego bluesa. Dostaliśmy też bardzo dobre opinie w lokalnej prasie oraz na portalach.
Las Woda Blues to impreza która stawia przede wszystkim na klimat i usytuowanie. Malowniczy ośrodek w środku lasu jest naprawdę przepięknym i magicznym miejscem, a u każdego z pracowników widać autentyczne przejęcie i zaangażowanie. Wydają swoją gazetę festiwalową, mają aleję gwiazd z odciskami dłoni na chodniku, organizują bluesobiegi, a nad wszystkim czuwa nasz serdeczny przyjaciel, pan Lech Bekulard, który jeszcze nie raz przewinie się przez nasze sprawozdania. Spotkaliśmy tam z resztą jeszcze jednego przyjaciela, dobrą duszę, wprowadzającą nas na bluesową scenę Polski czyli Andrzeja Jerzyka, który występował w roli konferansjera. Mimo niezbyt sprzyjającej pogody (deszcz i chłód) nasz występ zgromadził sporą grupę fanów pod sceną. Wspólnie odśpiewaliśmy nasze piosenki, a także covery, które już na stałe wpisały się w nasz set koncertowy. Andrzej przywiózł ze sobą grupę przyjaciół z Ostrowia Wielkopolskiego i jak zwykle nie zawiedli nas w bojach scenicznych, oraz zabawie po koncercie. Gwiazdą drugiego dnia festiwalu był Józef Skrzek z zespołem SBB czyli legenda muzyki bluesowej i progresywnej w Polsce. Dali niesamowity, pełen emocji oraz muzycznej przestrzeni koncert, który był idealnym zwieńczeniem imprezy.
Kolejny festiwalowy wypad to Ciechanów i Spring Blues Night. Tam miasto naprawdę oddycha bluesem, a organizatorzy stanowią skład kolejnego zaprzyjaźnionego zespołu czyli Why Ducky? - jeden z nielicznych bandów wykonujący bluesa w stylistyce chicagowskiej z udziałem dużej sekcji dętej. Bardzo podobał nam się koncert Romana "Pazura" Wojciechowskiego i Boogie Boys (z chłopakami spotykamy się regularnie na scenach całego kraju). Gwiazdą był legendarny zespół Kasa Chorych założony ongiś przez niezapomnianego Ryśka Skibińskiego, którego teraz dzielnie i godnie zastępuje Michał Kielak. Nasz koncert również spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem i doskonale pasował do ozdoby festiwalu jaką stanowił zlot motocyklowy.
Blues Na Świecie Festiwal to impreza szczególna dla nas, będąca dzieckiem naszego kochanego Bestii czyli Tomka Stannego. Organizatorzy - OKSiR Świecie stanęli na wysokości zadania zapewniając artystom świetne warunki do grania oraz zaplecze logistyczne. Występowaliśmy tam obok zaprzyjaźnionych zespołów - Hoodoo Band i Boogie Boys, którzy dali znakomite koncerty rozgrzewając publiczność do czerwoności. Dla nas olbrzymim wyróżnieniem był gościnny występ gitarzysty Dżemu Jurka Styczyńskiego w utworze "Geniusz". Wspaniałe przeżycie i nieopisane emocje. Jurek zagrał porywającą solówkę i pozwolił sobie na dialogi z Fazim. Dżem to nie tylko muzycy formacji, ale także fantastyczni ludzie z grupy technicznej, akustycy i managerowie. Wszyscy oni (muzycy oraz ekipa) wspierają nas dobrym słowem, radami, pomocą w załatwianiu koncertów czy pozyskiwaniu niezbędnych znajomości. To świadczy o tym, że podoba im się to, co tworzymy jako ZF. Dla nas to wspaniałe wyróżnienie bowiem każdy z członków ZF prywatnie jest wielkim fanem Dżemu i wychował się na ich piosenkach. Koncert legendy ze śląska był naprawdę magiczny. Świecki amfiteatr pękał w szwach, a ludzie świetnie się bawili odśpiewując razem z Maćkiem Balcarem każdy kolejny kawałek. Popis wokalny dał również niezastąpiony w roli prowadzącego Andrzej Jerzyk, który razem Dżemem wykonał "Czerwony jak cegła". Andrzej już na zawsze zostanie dobrym aniołem ZF i Blues Na Świecie Festiwal.
Olsztyńskie Noce Bluesowe to impreza, której nikomu przedstawiać nie trzeba. W tym roku odbyła się jubileuszowa, XX edycja, która zaskoczyła wszystkich rozmachem i spójnością organizacyjną. Wystąpiliśmy tam wspólnie z Wolną Sobotą, Flash Creep, Dr. Blues i Harlemem rozgrzewając publiczność przed koncertem Dżemu. Nie musimy chyba mówić, że atmosfera nad jeziorem Miłym była wyjątkowa, a publika wspaniała. Wieczór umilił nam fakt spotkanych przyjaciół czyli ekipy Dżemu oraz Lecha Bekularda. Całość prowadził Sławek Wierzcholski, propagator bluesa, harmonijkarz i dziennikarz doskonale znany wszystkim z formacji Nocna Zmiana Bluesa. Drugiego dnia festiwalu perfekcyjny koncert dała gwiazda, czyli Robert Randolph & The Family Band. Bardzo dobry, klimatyczny koncert zagrali też Krakowianie z The Hard Times, a z ich gitarzystą Marcinem zaliczyliśmy nocny, hotelowy jamsession, który na pewno zapamięta pan portier :)
W ten sposób doszliśmy do najbardziej szalonego weekendu jaki przydarzył się rodzinie ZF. Zaczął się on już w czwartek 14 lipca. Wtedy to wyruszyliśmy z Grudziądza do Suwałk na Suwałki Blues Festiwal. Impreza poraziła nas rozmachem, organizacją, ilością zespołów, urodą miasta i przede wszystkim klimatem. Całość odbywała się na terenie starówki, w kilku różnych miejscach - klubach, podwórkach i parkach. My daliśmy koncert w podwórzu restauracji Enstein razem z Easy Rider. Znowu okazało się, że obecność przyjaciół zawsze pomaga. Andrzej Jerzyk, który razem z Janem Chojnackim prowadził cały festiwal zaprosił ludzi z dwóch innych scen na nasz koncert, czemu zawdzięczamy wysoką frekwencję. Oczywiście zapowiedział nas z właściwym sobie poczuciem humoru, które stało się już mała tradycją naszych koncertów prowadzonych przez Andrzeja. Ponieważ dzień wcześniej udzielaliśmy się towarzysko na jamsession w klubie Rozmarino, zjawili się również znajomi zapoznani na owej zabawie. Wszyscy śpiewali, bawili się i pili przy dźwiękach ZF, a później Easy Rider, którzy są w świetnej formie koncertowej.Gwiazdą wieczoru był Perfect, a zabawa trwała oczywiście do samego rana.
Po ciężkim noclegu w Suwałkach wsiedliśmy do samochodu, udając się w dwunastogodzinną podróż do Zakrzewa na Bluesexpress Festiwal. Klimat tej imprezy jest zasługą pana Henryka Szopińskiego, a bluesowy pociąg ruszył już po raz 19. Tam znów zrobiło się rodzinnie bo spotkaliśmy się z Bartkiem, Michałem i Szymonem z Boogie Boys, Zdzisławem Pająkiem i Lechem Bekulardem, który zaśpiewał z nami "Wędrówki kres" (dziękujemy za wsparcie). Jak zwykle na Bluesexpress frekwencja ogromna, a nastroje doskonałe. Mimo wielkiego zmęczenia podróżą i występami w Suwałkach zagrany przez nas koncert został świetnie przyjęty. Występowaliśmy dokładnie w momencie, kiedy ludzie z pociągu bluesowego wchodzili na teren amfiteatru, czyli z każdym kawałkiem publika była coraz większa, a co za tym idzie energia nas coraz bardziej rozpierała. Niezapomniane wrażenia, każdy powinien choć raz znaleźć się na festiwalu rodziny Szopińskich (bo chyba można go już tak nazwać).
Jak widzicie festiwalowy sezon jest w pełni, podróże nie mają końca. Zdjęcia z imprez znajdziecie na naszym profilu facebook, oraz na stronach poszczególnych festiwali. Śledźcie też naszą stronkę bo na pewno teraz będzie się sporo działo. My tymczasem ruszamy na dalsze festiwale i koncerty, więc...
...Niech FLOW będzie z nami.
Rodzina ZF.











